Uśmiechnąłem się i powiedziałem jeszcze raz
-dzięki, ale mam pomysł, jednak będziemy ją brać na Questy...
-oszalałeś jednak-powiedziała Erza
-nie, Luna mała jest, usiądzie gdzię, nie wiem na drzewie i będzie nas obserwować jak w razie potrzeby się bronić...
-wiesz, to całkiem niezły pomysł, ale jest jeden mały problem-uśmiechnęła się miło
-a mianowicie?
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz