Wróciliśmy do domu ,napiliśmy się , poszliśmy spać i śnić o słodkich snach
-Co się stało panienko-zapytały
-To…. to… .list miłosny …-zarumieniona powiedziałam-Od kogo to macie?- zapytałam
-Nie wiemy …był zamaskowany –odpowiedziały
-To zile …zle –panikowałam
Nagle Tata wszedł do mojego pokoju pytając mnie…
-Luna ..co to za hałas
-Jaki hałas- schowałam liścik pod poduszkę
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz